Jestem założycielką Joganiki. Praktykuję jogę od 15 lat, uczę od 10. Jestem osadzona w metodzie BKS Iyengara i Jodze Powięziowej Integralnie. Mój styl uczenia łączy moje różne doświadczenia. Przez wiele lat pracowałam w teatrach jako tancerka i choreografka. Ukończyłam kurs nauczycielski z dyplomem przyznawanym przez Stowarzyszenie Jogi Iyengara w Polsce. Szkoliłam się u najlepszych nauczcieli, którzy byli blisko samego Iyengara: Rita Keller, Ewa Wardzała, Konrad Kocot.
Obecnie rozwijam swoją praktykę nauczcielską o metody terapeutyczne. Ukończyłam kurs nauczycielski Jogi Powięziowej Integralnie u Wojciecha Karczmarzyka. Jestem Certyfikowaną Terapeutką treningu dna miednicy wg metody BEBO.
Przebyte kontuzje, które pojawiły się w tańcu przepracowuje na macie. Ma to duży wpływ na mój sposób uczenia, prowadzenia zajęć i umiejętność wspierania innych. Lubię pracować subtelnie, terapeutycznie, z uważnością na regenerację. Dbam o małe ruchy w ciele, które mają duże znaczenie na co dzień.
Jestem urodzoną organizatorką, planuje i realizuje. Kocham być wśród ludzi. Dla równowagi często zanurzam się w ciszy. W lesie, w naturze. Jestem totalną fanką filmów przyrodniczych Davida Attenborougha.
Od 25 lat łączę doświadczenie taneczne z praktyką jogi (napisałem doktorat o wpływie praktyki jogi na rozwój aktora-tancerza). Zaczynałem praktykować i uczyć jogi, kiedy jeszcze niewiele osób w Polsce o niej słyszało. Uczyłem się od najbardziej doświadczonych nauczycieli. Jestem również nauczycielem tańca współczesnego, choreografem, wykładowcą na kierunku Taniec Akademii Muzycznej w Katowicach. Spełniam się przede wszystkim jako pedagog i w pracy z ludźmi.
Dla mnie praktyka jogi i taniec przeplatają się ze sobą, uzupełniają i wzajemnie inspirują. Traktuję ciało i umysł jako zespolony instrument, który należy codziennie nastroić praktyką pozycji jogi, oddechem i medytacją, aby coraz pełniej móc sobą grać symfonię życia. Uwielbiam leśne spacery i śpiewać salsę w samochodzie. W tym wszystkim podobno jestem chodzącym zen.
Z wykształcenia jestem aktorką-tancerką. Ukończyłam Wydział Teatru Tańca w Bytomiu na Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Na co dzień poruszam się w technice tańca współczesnego - uczę oraz pracuję przy spektaklach teatru tańca. Przygodę z jogą zaczęłam na studiach pod okiem m.in. Ewy Wardzały, Janusza Skubaczkowskiego i Aleksandry Dudy. Od tamtej pory joga stanowi nieodzowny element mojej pracy z ciałem. Najbliższa mojemu sercu jest metoda B.K.S. Iyengara, choć cały czas staram się poszerzać swoją wiedzę o inne style jogi takie jak Ashtanga czy joga powięziowa.
Praktyka jogi umożliwia mi wejście w głębszy kontakt z samą sobą. Będąc uważną na potrzeby mojego ciała, łatwiej jest mi odnaleźć wewnętrzny spokój w życiu codziennym. Z tego samego powodu chcę dzielić się moją wiedzą i doświadczeniem z innymi.
Z natury jestem obserwatorem i czerpię przyjemność z pracy wśród ludzi.
Joga towarzyszy mi od dłuższego czasu. A jako że lubię eksperymentować, próbowałam różnych podejść i tradycji. Praktyka yin jogi, określanej również mianem jogi powięziowej, i korzyści z niej płynące, sprawiły, że właśnie w tym kierunku postanowiłam pójść jako nauczycielka jogi. Jestem również nauczycielką (i entuzjastką) jogi nidry wedle protokołu iRest (Integrative Restauration Yoga Nidra Meditation). O jodze, ajurwedzie, uważności piszę na blogu mariatwardowska.com
„Pozwól sobie na odrobinę delikatności” – ta myśl przyświeca mi kiedy praktykuję i kiedy prowadzę zajęcia. Joga jest dla mnie sposobem na pogłębiony kontakt z ciałem, na uświadomienie sobie kumulujących się w nim napięć i pracy z nimi. Jest świetnym sposobem na „rozpięcie” tego, co spinamy na co dzień.
Z jogą spotkałam się ponad dwadzieścia lat temu. Dzięki swojemu pierwszemu nauczycielowi zaczęłam poznawać świat oddechu i medytacji. To one otworzyły przede mną drzwi do ciała, umysłu i ducha.
Obecnie jestem w trakcie kursu nauczycielskiego w Instytucie Jogi Powięziowej. Od momentu, gdy poznałam tę formę praktyki, moje ciało zaczęło otwierać się w zupełnie nowy sposób. Napięcia i dawne dysfunkcje zaczęły się rozpuszczać, a pozycje, które wcześniej były dla mnie niedostępne, stają się osiągalne. Czuję większą integrację, spokój i uważność — zarówno na macie, jak i poza nią.
Moją pasją jest ŻYCIE — a życie to dla mnie sztuka odczuwania.